Nie mogę powiedzieć że z wielkim entuzjazmem ale na pewno dotrzymując raz podjętego zobowiązania wobec wszystkich moich kolegów Absolwentów-zacznę wypełniać kolejne, puste kartki w naszej witrynie  i mam nadzieję, że wprowadzę tym samym  ożywienie naszej zbyt pasywnej strony...Strona Pierwszych Abslowentów będzie dalej istnieć, mimo  wszystko !  To nie tylko  forma zapisania naszej historii z tamtych lat ale również strona informacyjna i nawet jeśli część z Was woli swoje własne środki komunikowania ,poza stroną internetową to pamietać należy o wszystkich kolegach wobec których mamy swoje zobowiązania i którym rzetelne informacje o nas się należą.Nie wszyscy bowiem mieszkają w pobliżu wiekszej grupki  kolegów, mających tę przewage nad zamieszkującymi w innych częściach kraju czy poza jego granicami i moga oni organizować koleżeńskie spotkania niemal "na zawołanie"                                                    
Ten mały dodatek poza Komunikatami pozwoli mi jako Administratorowi  na zamieszczanie informacji, wiadomości , tudzież aktualności - jak kto woli...tym samym przyczyni się do jej dalszego uatrakcyjnienia dla dobra nas wszystkich.

ADMIN

          *             *            *

01 Grudzień 2020

Minęło kilka lat od tamtych wPiSów i wiele się w naszym życiu pozmieniało... W tym również nasze wzajemne relacje. Ze scalonego  niegdyś  kolektywu dawnego bractwa została zaledwie wydmuszka- a i ta już sie po maleńku rozpada...I to wcale nie z powodu przypadłości losowych! Z powstałych kiedyś  animozji, niewiele  przetrwało a czas udowodnił jak wielu z nas mylnie pojmowało rzeczywistość.Niektórzy nawet wciąż trwają w błędzie zaprzeczając jakimkolwiek logicznym argumentom. Tymbardziej więc jestem usatysfakcjonowany, widząc wielu moich szkolnych kolegów-niektórych z grona niezbyt mi życzliwych, jak udzielają się na FB stronie Absolwentów TL Milicz. Lepiej późno niż wcale chciałoby się powiedzieć ale  cieszy mnie rzeczywiście, jak wielu z Was , aktywnie demonstruje swoje postawy przeciwko demolowaniu  dość dobrze funkcjonującego  demokratycznego państwa .Brawo dla tych kolegów za wytrwałość i ustawiczne, publiczne wytykanie  wypaczeń. Ja patrzę , czytam i jestem pełen uznania za ich reprezentowane postawy. marzy mi sie tylko aby dołączyli do nich i Ci dla których kiedyś, ważniejszym było ogladanie stanu posiadania pewnego ojczulka z Torunia- zamiast odwiedzenia miejsc poświęconym wielkim Polakom.Żeby przyłączyli się do nich i Ci dla których ważniejszym było prowadzenie pod rękę dostojnika kościelnego na szkolną uroczystość, zamiast okazywania tej samej "serdeczności" wobec własnej grupy kolegów. Ot, życie pisze nam, czasami przedziwne scenariusze...Chciałbym też zobaczyć miny tych kolegów, którzy  po moim rozesłanym ostrzeżeniu przed odbywającą się w kraju samowolą rządzących krzyczeli w moją stronę że: ..." uczciwy nie ma się czego bać !". Gdzie oni są dzisiaj i co robią, co myślą? O niektórych już mi wiadomo że mają nie tylko mieszane uczucia ale wręcz są negatywnie nastawieni do tego co obecny rząd wyczynia z dobrze kiedyś zorganizowanym demokratycznym państwem. Dlatego zamiast  dalszych wywodów posłużę się  jakże wymownym tekstem (niemalże klasyka walk o demokrację)  Jacka Kaczmarskiego- ZEGAR 

Krzyczący "Wolność!" - kręcą pęta
Krzyczący "Męstwo!" - drżą ze strachu
Kto woła "Pamięć!" - nie pamięta
Krzyczącym "Łaska!" - śni się szafot.
"Mądrość" - odmienia język durnia
"Uczciwość" sławi przeniewierca
O spokój apeluje furiat
O dietę z warzyw - ludożerca.
W nakręcanym codziennie zegarze
Wskazówki dawno odpadły
A ciężary nieznanych wydarzeń
Na dwoje wróżą z wahadła...
W nakręcanym codziennie zegarze
Krzyczącym "Siła!" - głos się łamie
Krzyczący "Wierność!" - pozdradzali
Kto woła "Prawda!" - zwykle kłamie
Krzyczący "Wielkość!" - tacy mali
"Jawność!" obwieszcza głos z ukrycia
Żądają reguł gry - szulerzy
Głosują śmierć obrońcy życia
Do wiary wzywa - kto nie wierzy.
W nakręcanym codziennie zegarze
Wskazówki dawno odpadły
A ciężary nieznanych wydarzeń
Na dwoje wróżą z wahadła...
W nakręcanym codziennie zegarze
O godność woła upodlony
O skruchę - pycha strojna w ornat
O ciszę - kto w ruch wprawia dzwony
O honor - skroń kuloodporna.
"Ja!" - piszczy w ciżbę wprasowany
"My!" - kto się własnych boi dążeń
Ten co czci miłość - niekochany
Kto ma nadzieję - pętlę wiąże.
W nakręcanym codziennie zegarze
Wskazówki dawno odpadły
A ciężary nieznanych wydarzeń
Na dwoje wróżą z wahadła.
Gdy zapętli się czasu nić -
Zacznie bić...


*     *      *


Niedziela 23 Kwietnia 2017

Zmiany bez zmian?!

Zmiany o których wspomniałem po Świętach, powinny być zapoczątkowane przez kolegę Bogdana od napisania czegoś z czego wszyscy moglibyśmy skorzystać.Tymczasem kolega nasz w zasadzie odniósł się do tego tak: zmiany a jakże, piszcie koledzy coś na określonych warunkach (co wynika z treści wypowiedzi) ale ja nie będę pisał i nie będę nikogo innego do pisania przekonywał,choć sprawę popieram.Tu kolega Bogdan „podparł” swoją dycyzję niepisania brakiem talentu literackiego i paroma jeszcze innymi wymówkami typu: nie wszyscy mają czas,nie każdy chce i może itd.           Nie mówilismy jednak o tworzeniu esejów czy żadnych innych literackich form przekazywania wiedzy i informacji.Chodziło o zwykłe podzielenie sie z ogółem kolegów tym co nas interesuje, tym, co wyczytaliśmy, czego się dowiedzieliśmy, czy wiadomościami ze spotkania kolegów itp. Warto więc zwrócić uwagę na stwierdzenie kolegi Bogdana że : cyt.”Pisanie takie o którym myślę musi wynikać z chęci podzielenia się z kolegami informacjami na każdy temat”. Koniec cytatu. Domyślam się zatem z tego kontekstu że Bogdan nie ma chęci podzielenia się z nami „informacjami na każdy temat”.Co ciekawe kol Bogdan wcześniej zauważył : cyt.”Jednocześnie zależy mi aby strona była aktywna, dlatego przyłączam się do sugestii Jurka”koniec cytatu. Rozumiecie coś z tej wypowiedzi ? Ja nie! Jak bowiem strona ma się stać aktywana ,jeśli wszyscy (ze mną włącznie) podejdą do zagadnienia w ten sam sposób i nie znajdą czasu ani ochoty? Wyznaczanie kogoś spośród kolegów do napisania kilku zdań od siebie czy nawet o sobie czy kolegach to forma relaksu i rozrywki raczej a nie obowiązku i tak należało to potraktować. Jeden napisał by o przygodzie jaka go spotkała ostatnio gdzieś tam... a drugi opisał by pokrótce czego sie nowego dowiedział po przeczytaniu książki, jeszcze inny opisał by swoje perypetie związane z załatwianiem spraw w urzędzie aby przestrzec innych,kolejny „dziadek” opisał by swoją zabawną przygodę z wnukami itd. I o to chodzi, aby nie traktować zbyt poważnie i nie starać się o tworzenie literackich utworów bo od tego mamy innych.Sądziłem że na sklecenie kilku zdań  to każdy „leśnik na emeryturze” potrafi wygospodarować czas i wyzwolić odrobinę chęci. To tak jakby wysłać e-mail do kolegi ale dać szansę czytania wiadomości innym pozostałym kolegom.Do tego, to nie kosztuje tyle, jak chociażby rozmowa telefoniczna która chyba z tychże powodów traktowana jest przez naszych kolegów jak ostatni z możliwych środków komunikacji. I pomyśleć że jeszcze nie tak dawno temu, w czasach naszej młodości powszechnym marzeniem było posiadanie telefonu! Dziś już o tym zapomnieliśmy i telefonu boimy sie użyć bo to przecież kosztuje pieniądze! Sądzę, że treść Bogdana wiadomości nie wpłynie na resztę kolegów demobilizująco i mimo wszystko- znajdzie się paru „gramotnych” kolegów którzy pomogą mi naszą stronę uaktywniać.Tyle się rzeczy dzieje wokół nas, wiosna nadeszła wraz ze śniegiem itd.itp.

PS

Na koniec jeszcze małe sprostowanie dla tych kolegów którzy nie znają historii powstania naszej strony.Bogdan wspomniał że w tworzenie tej strony włożył , jak sam pisze „trochę serca”. Oczywiście miał chyba na myśli organizowanie zdjęć, skanowanie ich,opisywanie i przesyłanie do mnie.Stronę naszą dla Pierwszych Absolwentów od początku(od pomysłu) do końca (organizacji,prowadzenia, aktualizacji,domeny www, utrzymania na serwerze itd) stworzyłem ja-Wasz kolega Jurek i może dlatego część kolegów dzisiaj mówiąc o stronie naszej używa określenia : „strona Jurka”. Tak też jest strona administrowana do dziś - pod moją opieką. Nie chcę tu licytować ile serca w to włożyłem a jedynie przypominam okoliczności jej powstania dla porządku.Niezaprzeczalnym faktem natomiast jest ,że zarówno Bogdan jak i inni koledzy: Adam Kornalewicz, Adam Chmara,Adam Adamski,Felek Sobieszczański, Paprzycki Wojtek,Wicek Kobylecki,Czarek Ejzert,Stach Kaczmarek, Grzegorz Kopytek,Henio Krygiel, Henio Ladra, Wiesiek Kulesza, Marian Kusiak i inni, byli głównymi dostarczycielami skanów fotografii i innych pamiątek z lat szkolnych które dzisiaj widnieją na naszej stronie a także użyte zostały w ostatnim wydaniu szkolnej książki z okazji 50-cio lecia istnienia szkoły w Miliczu.Dla porządku również przypomnę że strona nasza niesie wyjątkowe wartości-nie tylko dla nas samych ale również dla nieco młodszych od nas kolegów .Jest wciąż od lat  przedmiotem zazdrości u innych Absolwentów naszego Technikum i nie tylko. Nikt jednak nie dokonał niczego podobnego do tego co zaistniało dla nas, Pierwszych Absolwentów.Nawet próby kopiowania naszego przedsięwzięcia(strona mojowolszczyków) też nie przetrwały próby czasu.Cieszmy sie więc i bądźmy dumni że mamy coś własnego, unikatowego, coś co znacznie wpłynęło na integrację naszej 90-cio osobowej grupy Pierwszych Absolwentów i coś co przetrwało ponad 10 lat służąc nam wszystkim .Przestańmy więc narzekać na brak czasu i brak talentów literackich i wzbogacajmy  treści naszej strony, które być może przetrwają dłużej niż my sami dla naszych bliskich.

Administrator-Jurek

           *              *           *   

Czwartek 20 Kwietnia 2017

Drodzy Koledzy.

Dziś   otrzymałem  od Jurka maila w sprawie zmian na naszej stronie w aktualnościach     Jednocześnie zostałem „wyrwany do napisania samodzielnej notatki.” Wyczuwam w tym dobre intencje i staram się  jak widzicie  głównie dlatego że w tworzenie tej strony włożyłem trochę serca.  Jednocześnie zależy mi aby strona  była aktywna, dlatego z radością przyłączam się do sugestii Jurka. Jednak żeby nie zepsuć sprawy już na samym początku pozwolę sobie na kilka uwag:                                                                                                                       - po pierwsze nie chcę , nie będę  wyznaczał nikogo do odpowiedzi, nie każdy chce, nie każdy może    nie każdy znajdzie czas by coś napisać, nie  jest to łatwe.  Gdybym  ja umiał tak pisać jak TY sugerujesz ( teksty krótkie,  na temat,  do zapamiętania, wnoszące wartości przydatne w życiu codziennym )  to ja drogi Jurku  byłbym geniusz,  nie leśnik na emeryturze a redaktor naczelny poczytnej gazety.  Pisanie takie o którym myślę musi wynikać z chęci podzielenia się z kolegami informacjami na każdy  temat.                                                                      - po drugie nie wykluczam tematów politycznych, jednak nie życzyłbym sobie  by z powodu odmiennych poglądów politycznych kogoś z nas spotykały  przykrości lub niekończące się pasma pouczających  polemik między kolegami.   Tego rodzaju historie miały miejsce na naszej stronie                                                - po trzecie zdajemy sobie sprawę że została nas niewielka garstka „ leśnych dziadków”  którzy zaglądają jeszcze do Internetu a więc euforii nie będzie. Zwracam się jednak z prośbą do kolegów  by poważnie potraktowali  wezwanie Jurka tak jak ja to czynię i podzielili się swoimi sukcesami, zwierzeniami i przemyśleniami które uważają za stosowne.

                       Serdecznie pozdrawiam .  Bogdan.

 

         *            *          *

Środa 19 kwietnia 2017r.

Święta święta i już po ...choć nie dla wszystkich.Dla prawdziwych katolików dopiero zaczęły się święta-okres wyczekiwania do święta Zmartwychwstania i zesłania Ducha Świętego.                            Okres wiosenny, zwykle od  momentu świąt wielkanocnych jest okresem zmian i przeobrażeń. Niech więc Was  koledzy nie zdziwi fakt że i nasza strona również ulegać będzie pewnym przeobrażeniom.Pierwszą zmianą jaką zapewne zauważycie będzie fakt że od tej chwili to Wy koledzy będziecie zamieszczać swoje informacje w dziale Aktualności. Wszystko to co ciekawe, godne naszej uwagi, warte zapamiętania lub coś co nas uczy czegoś nowego powinno sie tutaj znaleźć w formie krótkiej treści napisanej przez Was samych. W pierwszej kolejności "wyrwany " do napisania swojej informacji został kol. Bogdan i oczekiwać będziemy na jego samodzielną notatkę, następny autor będzie wskazany z kolei przez Bogdana itd ...

 *          *         *

                        *          *         *

Poniedzialek - pierwszy dzień wiosny 2017

W tym roku, początek astronomicznej wiosny przypada na 20 marca 2017  o godzinie 11:29. Jest to termin określający równonoc wiosenną. Oznacza to tyle, że  od dziś noc będzie krótsza, a dzień będzie się stopniowo wydłużał. 

                           *           *         *

16 Marca 2017

Bardzo smutna okoliczność bo oto jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość o śmierci Wojciecha Mlynarskiego. Artyście temu zawdzięczamy całe nasze , kolorowe,  młodzieńcze życie bo przecież wrastaliśmy w nasze dorosłe życie sluchając wszędzie obecnych piosenek śpiewanych przez Mlynarskiego bądź śpiewanych jego tekstach. Teksty te są ponadczasowe , pisane wiele lat temu-za  czasow PRL-u , jako żywo znajdują potwierdzenie w naszej dzisiejszej rzeczywistości.Dlatego też maleńki fragmencik jednego z tekstów z tamtych czasów(powtarzanych zresztą często przez nas samych wiele lat temu w formie przypowiastki)- dzisiaj przytaczam  ponizej:

                                                                                                                               "A wójta się nie bójta.

Jak głosi jedna z historycznych bujd,
Hen w średniowieczu żył niedobry bardzo wójt.
Gnębił poddanych, mocną trzymał straż,
Z rzadka ku ludziom swoją złą obracał twarz.

Leciały krnąbrne głowy; rach ciach ciach,
Aż w obejściach wójtowych zapanował blady strach.
Trwałby ten strach po koniec wójta dni,
aż osiedlił się w gminie jakiś facet z innej wsi,
co wszystkim ludziom w krąg powtarzał tak:

Ej, wy, wy, ludzie, wy, tych pogróżek nie kupujta
i choć szaleje wójt, wy wójta się nie bójta!
Ej, wy, wy ludzie, wy, se złym strachem głów nie trujta
i choć zabija wójt, wy wójta się nie bójta!
Ej, wy, wy, ludzie, wy, raz się w kupę wziąć spróbujta,
niech wójt nie gnębi was, wy same zapanujta tu!..."

Wojciech Młynarski

                      *           *           *

02 Marca 2017.

Od jakiegoś już czasu staram się ustalić ,w jaki sposób czytelnicy naszej strony internetowej przeglądają  zawarte tutaj materiały. Otóż, jeden niezbity wniosek  to ten, że w zasadzie zdecydowana większość czytelników zagląda do informacji w Aktualnościach i Komunikatach. Dowodzi to tylko jednego: stronę odwiedzają wciąż jedni i ci sami czytelnicy .Analiza geograficznej lokalizacji  połaczeń zdaje się to potwierdzać.Tak więc, nawet jak coś naszą stronę wzbogaca-jakieś nowe wypowiedzi czy informacja ze zdjęciami o wizytach, odwiedzinach itp to jest to niezauważalne, albo dopiero po jakims czasie , "odkrywane" przez czytelników. Dlatego też postanowiłem dodać znak informacyjny w formie ( ! ) wykrzyknika w zakładce  której zmiany dotyczą.Każdy , kto otworzy naszą stronę będzie mógł łatwo zauważyć że  coś nowego zaistniało.

Administrator

                     *           *           *

wtorek 27 LUTY 2017

Z prawdziwą radością , przekazuję wszystkim Pierwszym Absolwentom wiadomość ,jaka do mnie dotarła w dniu dzisiejszym. Otóż na przełomie Maja i Czerwca tego roku zorganizowany zostanie Zjazd Koleżeński w Toruniu. Wiadomość tej treści przekazał jeden z organizatorów Zjazdu-Cezary Więckowski.Szczegóły, proszę wyczytać w zakładce "Zjazd w Toruniu"  znajdującej się poniżej "Aktualności". Już Wam koledzy zazdroszczę tego spotkania. Termin zgłoszeń ustalony został na dzień 15 Maja ale dobrze by było aby każdy z chętnych kolegów zgłosił swój udział nieco wcześniej aby organizatorzy spotkania w odpowiednim czasie poznali liczebność uczestników.Da im to możliwość lepszego przygotowania wszystkich zaplanowanych atrakcji oraz właściwej organizacji noclegów itp. Jednocześnie , wielka prośba do wszystkich , aby powiadamiali  innych kolegów o terminie i programie zjazdu.O wszelkich zmianach i postępach w organizowaniu Zjazdu informacje umieszczane będą  na bieżąco na naszej  stronie.                                                                            

Admin

                     *          *          *

16 LUTY 2017

Pora na kolejne przysłowia,które nie tylko najczęściej się sprawdzają ale także są "mądrością narodu"

 „Gdy mróz w lutym długo trzyma, wtedy już niedługa zima, lecz gdy w lutym z dachów ciecze zima długo się przewlecze ” 

„Jeśli luty śnieżny, mroźny, spodziewaj się wczesnej wiosny”

„Gdy w lutym topnieje, to na wiosnę mróz bieleje”

„Czasem luty tak się zlituje, że człek boso w pole wędruje”

„Jeżeli ciepło w dzień świętego Piotra, to zima do Wielkiej Nocy potrwa”

„Kiedy święty Pieter grzeje, za wiosną jeszcze trzykroć kur zapieje”

„Silne wiatry przy końcu lutego, spodziewaj się zatem lata żyznego”

„Kiedy kot w lutym na słonku się grzeje, musi w marcu zajśc na przypiecek”

„Gdy nie wymrozi zima, sierpień zbierać co nie ma”

„Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, paszy trzeba zachować, by jej potem nie kupować”

„W lutym, gdy zagrzmi od wschodniego boku, burze i wiatry częste są w tym roku”

„Czasem luty ostro kuty, czasem w luty same pluty”

„Gdy muszki w lutym latają, to w marcu w ręce dmuchają”

„Kiedy w lutym tajanie, szykuj chłopie sanie” 

„Jeśli ci jeszcze nie dokuczył luty, to pal dobrze w kominie i miej kożuch suty”

 „Luty gdy wiatrów i mrozów nie daje, prowadzi rok słotny i 

 nieurodzaje”   

 „Luty,szykuj buty, bo nadejdą deszcze, pluty”

„W lutym śniegi i mróz stały czynią w lecie upały, gdy burze, deszcze panują, dobry plon nam  obiecują”

                 *           *          *

20 Styczeń 2017-  Dziś kilka porad z elementarza komputerowego.          Skróty klawiszowe przydające się na codzień w naszej pracy z maszyną. Radzę skopiować i trzymać obok klawiatury jako ściągę bo sami zauważycie że korzystać z tego będziecie dość często.Potem ,już Wam to zostanie w głowie na zawsze.Oczywiście wszystko to odnosi sie do komputerów z systemem Windows bo zauważyłem że bardzo nieliczni oglądają naszą stronę w Aple.Mogę jednak na życzenie podać i do Aple.

1.Szybkie, natychmiastowe zamykanie(blokowanie) komputera:

  Klawisz Start(czyli okienko) +L

2.Otwieranie pomyłkowo zamkniętej strony(zakładki)

 Zamiast szukać w historii, kliknij: Ctrl+Shift+t

3.Odblokowywanie komputera- zamiast wciskać Ctrl+Alt+Del

 Wciśnij Ctrl+Shift+Esc aby zamknąć kłopotliwy program

4. Szybkie wybieranie okna-zamiast klikać na start

 Kliknij na Alt+Tab- bedzie to znacznie łatwiejsze

5.Najszybsze zapisywanie adresu strony:

 Alt+d

6.Szybka zmiana jak „szefowa” wejdzie niespodziewanie z kuchni

 Windows(okienko) +d

7.Robienie zrzutu ekranu: Alt+Print Screen-oczywiście potem

 Należy otworzyć program edycji foto i skopiować zapisane...

                 *           *          *

03 Styczeń 2017

"Są w naszym życiu ludzie

Są w naszym życiu ludzie –
jak przelotne ptaki,
co tylko na krótko w gnieździe przysiadają.
Są ludzie – meteory, błyskawiczne znaki,
które raz tylko światłem niebo przecinają.
Są w naszym życiu ludzie – trwający jak drzewa – wsparci korzeniami w ziemie, skąd wyrośli…
To do nich wracamy – kiedy nam potrzeba
otuchy dla serca – kiedyśmy samotni.

Kim tyś – przyjacielu –
przelotnym olśnieniem,
czy cieniem – co wciąż wraca, by odejść ode mnie?
Bo ja – jestem drzewem,
które swe gałęzie do lotu rozpina,
ale… nadaremnie."

Autor: Wanda Sieradzka – de Ruig

                *         *         *

Na Wigilię 2016.


Drodzy Koledzy!

Niech ten szczególny czas  Bożego Narodzenia , będzie dla Was okazją, do spędzenia miłych chwil pośród najbliższych, w atmosferze pełnej miłości, radości i zrozumienia .Niech przyniesie wytchnienie od codziennych zmagań i trosk!A kiedy już ta pierwsza z gwiazd, zaświeci spoza chmur, dzieje się cud  co w każdym z nas , potrafi zburzyć jego własny mur...

A wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem,życzę każdemu z Was  dużo zdrowia i szczęścia.Niech nie opuszcza Was pomyślność i spełnią się Wasze najskrytsze marzenia.

 Jerzy Waliszewski


A tutaj odkryję przed Wami moje życzenie,powtarzając strofy wiersza w/g Krzysztofa Daukszewicza:

Boże

Nauczyłeś mnie

Tolerancji

Miłości

I pokory.

Mógłbyś teraz

Wziąć się za innych.

        *         *         *

25 listopada 2016

Coraz częściej otaczająca nas rzeczywistość przypomina nam treści zawarte w literaturze Orwella -najbardziej jednak te opisane w "Folwarku zwierząt".Dlatego dzisiaj garść cytatów Orwella, zanim popadniemy w spirytualną zadumę nad teraźniejszością wobec zbliżającego się  czasu Adwentu.

                                                            

 „W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym  

„Należy bronić tego, co oczywiste i prawdziwe, mniejsza, że naiwne. Truizmy nie kłamią, na nich należy się opierać! Realny świat istnieje, jego prawa się nie zmieniają. Kamienie są twarde, woda jest mokra, przedmiot niepodtrzymywany spada w kierunku środka ciężkości Ziemi.

„Przestrzegając błahych praw, można łamać wielkie.

„Mogą cię zmusić, żebyś mówił, co chcą, absolutnie wszystko, ale nie uda im się sprawić, abyś uwierzył we własne kłamstwa.

 „Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.

To nie przez fakt, że ktoś cię słyszy, ale dlatego, że nie dajesz się ogłupić, trwa kulturowe dziedzictwo.

 „Dopóki pragniesz być człowiekiem, nawet jeśli to nic nie daje, wygrywasz z nimi.  

 „Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.

„Dopóki nie połączy ich świadomość, nigdy się nie zbuntują; dopóki się nie zbuntują, nie staną się świadomi."

 „Gdyby wszyscy byli jednakowo zamożni i dysponowali taką samą ilością wolnego czasu, ogromna masa ludzi dotychczas ogłupionych nedzą zdobyłaby wykształcenie i nauczyła się myśleć, a wówczas prędzej czy później zdałaby sobie sprawę, że uprzywilejowana mniejszość nie ma żadnej racji bytu i należy ja obalić.

"Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym."

       *        *         *

19 Listopada 2016r.

Właśnie dzisiaj mija 5 rocznica śmierci pierwszego Dyrektora Naszej szkoły w Miliczu-mgr.inż Mariana Ptaszyńskiego.Dla wielu z nas będzie to moment refleksji i zadumy.Bądź co bądź, spędziliśmy pod opieką dyrektora 5 naszych najlepszych lat ale i najtrudniejszych.Był to okres wytężonej pracy, kształtowania naszych charakterów, łagodzenia "rogatych" temperamentów, do tego jeszcze okres przyswajania wiedzy szkolnej która miała nam służyć przez resztę naszego zawodowego stażu. To także okres nauki szacunku do pracy i życia w kolektywie, szacunku do starszych-nie tylko wiekowo ale i tych stojących nieco wyżej w społecznej hierarchii.Wielu z nas do dziś wspomina okres szkolny nie inaczej jak "szkoła życia".Wyniesione z czasów szkolnych nawyki, większość z nas stosuje do dziś .Zadzierzgnięte w tamtych latach przyjaźnie - w wielu przypadkach, przetrwały próby czasu.  Wszystko to, stało się możliwe, dzięki kolektywowi wspaniałych pedagogów, jakich mieliśmy do naszej dyspozycji w Technikum.Kolektywowi na którego dobór i ogromny wpływ  posiadał dyrektor Ptaszyński.Był może czasami zbyt konsekwentny w działaniu-akcje z nożyczkami wszyscy zapewne pamiętają- ale w tamtych warunkach, w tamtym czasie trudno było o lepsze rozwiązania z czym po latach koledzy absolwenci się zgadzają.Dlatego  tak często słyszy się-szczególnie z ust tych najstarszych absolwentów, określenie że był "naszym" Dyrektorem i chyba z żadnym innym rocznikiem szkolnym nie wytworzył tak silnych więzi jak z nami-pierwszymi absolwentami.Trzeba również  podkreślić niezaprzeczalną prawdę:  o swoich uczniów i szkołę dbał jak mało kto a efekty jego starań, do dziś można dostrzec ,niemal na każdym skrawku terytorium szkoły ale i również  w całej, rozległej, okolicy Milicza.Kiedy,  zaproszony na zjazd pierwszych absolwentów w 2008 przyszedł podpierając się kulami, tylko nieliczni wiedzieli ile trudu i wysiłku włożył aby z nami się spotkać. Obiecał wtedy nam wszystkim ,spotkanie na kolejnym naszym zjeździe...Niestety nasz zjazd zorganizowany został za późno

Powered by Website Baker