Na tej stronie umieszczać będziemy wszelkiego typu informacje które znać powinni wszyscy. Informacje o spotkaniach, informacje o odnalezieniu kolejnego kolegi oraz kontaktach z nim,  wszelkiego typu  zawiadomienia...

                                                        

Wszystkie wiadomości przekazane do Administratora bezpośrednio (jeden ze znanych Wam e-mail) a także wiadomości przesłane przy użyciu modułu widocznego z lewej strony naszej witryny jako: "Przekaż wiadomość" - docierają natychmiast do adresata. (o ile pamięta się o przeczytaniu i dochowaniu zasad wysłania wiadomości)...

Administrator

08 Styczen 2021

Wszystkich  kolegów do których dotarła wiadomośc o Januszu Osuchu spieszę poinformowac że wczoraj, w czwartek 07.Stycznia Janusz został odebrany ze szpitala przez członków rodziny. Wrócił do domu, aczkolwiek nie jest jeszcze w pełni sił. Lekarze stwierdzili jednak ze dalszą część rekonwalescencji moze odbywac w warunkach domowych.Ma małe zmiany w płucach ale  stan jego jest stabilny.Nieco gorzej przedstawia się stan psychiczny Janusza.To jest zupełnie zrozumiałe po przejściach jakich doświadczył. Odzyskanie równowagi psychicznej będzie wymagało jednak sporo czasu. Póki co Janusz  jest otoczony rodzinną pomocą i opieką i  potrzebuje  dłuzszego czasu spokoju .Przekazaliśmy od nas wszystkich serdeczne pozdrowienia dla niego samego wraz z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.


                                       ***************

Swego czasu  za opublikowanie wiersza  autorstwa Młynarskiego zarzucono mi  upolitycznianie strony.W konsekwencji wielu kolegów przestało uznawać naszą witrynę za swoją-stworzoną dla Absolwentów. Nawet w powiadomieniach o śmierci kolegów mnie pomijano a potem starano sie dostarczyć te wieści za pośrednictwem innych kolegów aby zamieścić informację na liście "Żałobnej Karty".Tymniemniej wciąż staram się utrzymywać ta jedyną w swoim rodzaju, powstałą z wysiłku wielu kolegów stronę internetową, która wciąż jest odwiedzana .Co prawda najczęściej odwiedzający czytają komunikaty i żałobną Kartę ale  i na kartach dawnych wspomnień się zatrzymują - zapewne wypełniając nostalgiczne chwile  wolnego czasu emerytów. I dla tych właśnie, którzy wciąż tu przybywają, pozwalam sobie smiało i odważnie - zamiast zadać pytanie : Quo Vadis Polsko? przytoczyć fragment wiersza Wojciecha Młynarskiego.Niech to będzie mój komentarz do sytuacji wytworzonej ostatnio w naszym kraju. W tym samym kraju, gdzie zaistniała Solidarność i dokonano pierwszego w Europie bezkrwawego przewrotu systemowego i przez wiele wiele lat wdrażano wzorce demokratycznego państwa.

"...żył niedobry bardzo wójt.
Gnębił poddanych, ostro trzymał straż,
Z rzadka ku ludziom swoją złą obracał twarz.
Leciały krnąbrne głowy - rach-ciach-ciach,
Aż w obejściach wójtowych zapanował blady strach.
Trwałby ten strach po koniec wójta dni,
Aż pojawił się w gminie jakiś facet z innej wsi,
Co wszystkim ludziom Miał powtarzać tak:

"Ej wy, wy ludzie tych pogróżek nie kupujta
I choć szaleje wójt, wy wójta się nie bójta!
Ej wy, wy ludzie se złym strachem głów nie trujta
I choć zabija wójt, wy wójta się nie bójta!
Ej wy, wy ludzie raz się w kupę wziąć spróbujta,
Niech wójt nie gnębi was, wy same zapanujta tu!"..."

I niech mi któryś z kolegów zarzuci politykowanie - bardzo proszę, bo tym razem rzeczywiście ten tekst umieściłem w określonym celu i z aluzją do zaistniałej w Polsce sytuacji. A myślałem że wraz z odejściem PRL czasy kacyków odeszły w zapomnienie na zawsze?! 



                                                           


 Krótka informacja dla wszystkich kolegów "uwięzionych" z powodu pandemii COVID-19. Ponieważ sporo z Was  dysponuje "nadwyżką czasu wolnego" , zauważyłem większe zainteresowanie naszą stroną . Dlatego też zasób naszej strony  jest otwarty w całym dotychczasowym  nagromadzonym rozmiarze. Pozdrawiam Wszystkich w Polsce i na Świecie i życzę dużo zdrowia w tym trudnym dla nas , dziadków,  czasie pandemii.



30 Październik 2020- myślę że  jak najbardziej aktualne w obecnej Polsce

 
"...Rzadko na moich wargach -
Niech dziś to warga ma wyzna
Jawi się krwią przepojony,
Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Widziałem, jak się na rynkach
Gromadzą kupczykowie,
Licytujący się wzajem,
Kto Ją najgłośniej wypowie.

Widziałem, jak między ludźmi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

Widziałem, jak do Jej kolan -
Wstręt dotąd serce me czuje -
Z pokłonem się cisną i radą
Najpospolitsi szuje.

Widziałem rozliczne tłumy
Z pustą, leniwą duszą,
Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
Resztki sumienia głuszą.

Sztandary i proporczyki,
Przemowy i procesyje,
Oto jest treść Majestatu,
Który w niewielu żyje.

Więc się nie dziwcie - ktoś może
Choć milczkiem słuszność mi przyzna
Że na mych wargach tak rzadko
Jawi się wyraz: Ojczyzna..."

Cytat z :   Księgi ubogich - XL - Jan Kasprowicz

                       
 
Powered by Website Baker